Książki pod choinką
Z drżeniem serca odpakowywałam w tym roku gwiazdkowe prezenty. Zawsze zresztą jest to dla mnie przeżycie, najbardziej zaś boję się sytuacji że dostanę same niepotrzebne, lub brzydkie rzeczy.
A przecież, prawdopodobnie nie ma łatwiejszej rzeczy niż kupowanie mi prezentu, jest bowiem jedna rzecz, która uciesz mnie zawsze, w każdych ilościach i w każdej okoliczności. Są to książki. Jedynym problemem dla kupującego może być utrafienie w pozycję, której jeszcze nie posiadam. Nie, żebym miała małą bibliotekę w domu, ale te 800 tomów na półkach przeraża znajomych na tyle że zamiast wybrać książki wolą kupić kubek, czy kolejną durnostojkę. W tym roku jednak, okazało się że nie doceniłam swoich znajomych i rodziny. Na gwiazdkę dostałam same książki. Osiem nowych, jeszcze pachnących farbą drukarską tomów. I żaden z nich nie dublował mojej kolekcji, wszystkie zaś, były książkami, które zamierzałam nabyć w najbliższym czasie. Czyżby mój narzeczony się wygadał wszystkim? Nawet jeśli, nie dam po sobie poznać że mam tego świadomość, gdyż tegoroczne prezenty ucieszyły mnie naprawdę, wyjątkowo mocno i mam nadzieję, że tak już będzie co roku. A jeśli nawet nie, to pamięć o dzisiejszej gwiazdce, na długo zostanie w moim sercu
Tagi artykułu: książki prezenty
Artykuły o zbliżonej tematyce:
Oryginalne upominki z wietnamu
Wystrój wnętrz
Zalety i wady książek elektronicznych.
Jak powstawały ebooki ?
Antykwariat cień wiatru
Aktywność robotów sieciowych: Google: 17, MSN: 5, Yahoo: 17